Określ swoje słabe strony

Wiele osób przystępuje do treningu jakby z marszu. Przeglądają internety, szukają planu, wypytują jak zacząć i powoli się rozkręcają. Przeważnie słyszą, że każdy powinien mieć swój indywidualny plan i żeby nie kopiowali planów innych, zwłaszcza sportowców zawodowych. To wszystko jest oczywiście prawdą ale dlaczego powinno się tak postępować?

Poznaj swoje ograniczenia

Jakie mamy ograniczenia jako człowiek?

• fizyczne
• mentalne
• środowiskowe

Ograniczenia fizyczne

Wszystko co jest związane z naszym ciałem. Przebyte operacje, urazy,  wrodzone / nabyte ograniczenia fizjologiczne i ruchowe, czy też predyspozycje wydolnościowe. Ludzie są różni i powinieneś obiektywnie oraz szczerze ocenić swój stan organizmu.
Zalecane są wizyty u lekarza i fizjoterapeuty.
Jeśli czujesz się dobrze i wcześniej nie miałeś problemów z uprawianiem sportu – to pewnie odpuścisz lekarza. Jeśli wyczuwasz coś niepokojącego przy podjęciu aktywności, to lepiej się przebadać.
Warto mimo wszystko wybrać się do dobrego fizjoterapeuty lub przynajmniej wykonać testy fizjo na podstawie filmów z You Tube (na kanałach fizjoterapeutów). Będziesz wiedział na czym stoisz i w większości przypadków zobaczysz co musisz zrobić by przywrócić ciało do normalnego funkcjonowania. (Sam z tym walczę, dzięki latom zaniedbań)

Dlaczego jest to tak ważne?

• unikniesz kontuzji na starcie
• dowiesz się jak rozwinąć większy potencjał

Każda osoba prowadzi jakiś tam tryb życia, który odbija się na jej organizmie. Plagą obecnych czasów jest na przykład praca za biurkiem. Ma ona bardzo negatywny wpływ na nasz organizm. Pojawiają się poważne ograniczenia w mięśniach (przykurcze poszczególnych partii mięśniowych). Musisz poznać jakie ograniczenia posiadasz ze względu na swój tryb życia. Jakie są wedle tego zalecane ćwiczenia. Wprowadzasz je w życie i dokonujesz korekty. To zajmie sporo czasu ale możesz je praktykować równolegle z treningiem kolarskim.

Ograniczenia mentalne

Brak motywacji
Każdy przede wszystkim szuka motywacji. Staje się ona Świętym Graalem i obiektem pożądania. To czego ja się nauczyłem, to fakt, że motywacji na dłuższą metę nie utrzymasz. Nie możesz być non-stop nakręcony jak po kazaniu nawiedzonego coacha. Uczucie motywacji bierze się z wykonanej pracy. Musi pokonać wewnętrzny opór i działać. Krok po kroku. Z codziennych wygranych czerp siłę, a jak zawalisz, to zaczynaj ponownie.

Negatywny dialog
Pozbądź się negatywnego monologu wewnętrznego. Po prostu. Nie musisz sobie słodzić, i nie musisz po sobie jechać. Bądź neutralny. Rób swoją robotę.

Nastawienie na trwałość
Podstawowa kwestia. Nastaw się na proces i ciągły rozwój. Nikt nie był bardzo dobry w jakiejś dziedzinie, bez wykonania ciężkiej roboty.

Nastawienie na rozwój załatwia dwie kwestie:
• użalanie się nad swoimi słabościami  – > wiesz, że się rozwiniesz
• popadanie w samozachwyt nad własnym talentem -> wiesz, że bez ciągłej pracy wszystko przepadnie

Społeczna akceptacja

To jest to sławne, co pomyślą inni. Drażliwy temat, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą relacje z bliskimi. Najlepszy sposób to dialog i wytłumaczenie im swoich postanowień. Docinki osób na których ci nie zależy, ignorujesz. Nie jesteś dla każdego.
To jedne z ważniejszych ograniczeń mentalnych, które hamują nas w drodze do celu. Z pozoru rzeczy są dość proste, jednak trzeba czasu i głębszego zrozumienia. Poznawanie siebie od strony mentalnej będzie częścią treningu. Zalecana jest tu przede wszystkim medytacja.

Ograniczenia środowiskowe

Czas

To jest zdecydowanie największa bolączka wszystkich osób pracujących, a zwłaszcza tych amatorów, którzy mają własne rodziny.
Nie masz wyjścia, musisz się jakoś zorganizować. Sposobów na uzyskanie efektów bez długich sesji treningowych jest kilka.
1. Rozbijanie treningu na dwa, np. wczesny poranek przed pracą i wieczór.
2. Większa intensywność kosztem objętości – trenujesz mocniej ale krócej. Dłuższe sesje zostawiasz sobie na weekend.
Czas musisz podzielić pomiędzy pracę, trening i rodzinę. Jeśli coś chcesz zaniedbać, to niech to będzie twój świadomy wybór i poinformuj onim osoby zainteresowane. Mimo wszystko nie trzeba poświęcać rodziny treningowi. W weekend zawsze można sobotę mocno trenować, a niedzielę poświęcić na rekreację z rodziną.

Miejsce zamieszkania

Mówi się, że nie będziesz dobrym góralem, jeśli nie trenujesz w górach. Na pewno trening w górach jest potrzebny i pomaga, jednak wydolność potrzebną do jazdy w górach (naszych polskich) zrobisz także na płaskim (czego sam jestem przykładem 😉
Mimo wszystko, dobrze jest wziąć pod uwagę miejsce zamieszkania i specyfikę kolarstwa jaką chcesz uprawiać. Jeśli masz w okolicy tylko płaskie odcinki, to zastanów się nad jazdą na czas lub wyścigami stricte po płaskim z końcówkami sprinterskimi.
Jeśli zakochałeś się w odmianie kolarstwa, której nie możesz uprawiać na własnym podwórku, to przynajmniej w weekend postaraj się znaleźć w jego środowisku naturalnym.

Przyjaciele, znajomi, rodzina

W zasadzie nic nowego oprócz tego co było powiedziane w ograniczeniach mentalnych (społeczna akceptacja) i przy zarządzaniu własnym czasem. Sztuka balansu. Być może niektórych znajomych wciągniesz w swoją pasję i razem rodzinne będziecie spędzać sportowe weekendy 🙂

Podsumowanie

Każdy musi przeanalizować swoje ograniczenia i zbudować taki plan rozwoju, który będzie dla niego najbardziej odpowiedni. Nie od razu uda ci się ta sztuka. Próbuj, analizuj i poprawiaj. Nie ignoruj zagrożeń wynikających z ograniczeń mobilności swojego ciała i tych które pojawią się na wskutek ograniczenia czasu na pobyt z bliskimi. Pamiętaj, że jesteś amatorem i musisz zostać mistrzem balansu. Ci co idą za hasłem „wszystko albo nic”, zbyt często zostają z tym dugim.